Jak zmiana klimatu wpływa na ludzką psychikę (Dział Zagraniczny Podcast#096)

7

Gościni: Magdalena Budziszewska

Katastrofa klimatyczna jest najbardziej widoczna w gwałtownych zjawiskach pogodowych. Ale równocześnie wyrządza coraz większe szkody w obszarze, który jest bardziej nieuchwytny: ludzkiej mentalności.

O wpływie zmieniających się za oknem widoków na poczucie lęku opowiada dr Magdalena Budziszewska z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Nagranie jest już także dostępne do odsłuchania w aplikacjach: Spotify, iTunes, Google Podcasts, Pocket Casts, Stitcher, Overcast, Podplayer i Podkasty.info.

Jeżeli podoba Ci się ten podcast, to możesz mnie też wesprzeć dobrowolną wpłatą w serwisie Patronite: https://patronite.pl/dzialzagraniczny

7 KOMENTARZE

  1. Ale czy solastalgia to nie tylko kwestie depresyjności, ale też powstawanie takich nurtów w kulturze, jak solarpunk? Co w sumie jest dość ciekawe, bo motywy dystopijne są popularne jak nigdy, a tu jednak gdzieś tam powoli się rozwija na nowo nurt utopijny.

  2. Lubie Twoje podcasty ale ten mega slaby, bez obrazy oczywiscie na spokojnie. Polowa czasu o nazewnictwie psychologicznych pojec, ciezko sie tego sluchalo. Pozdro

  3. Marcin:
    Wydaje mi się, że to normalne, że równolegle powstają utopie, bo trzeba sobie jednak znaleźć jakiś psychiczny wentyl, a tego rodzaju twórczość na pewno dla wielu osób spełnia właśnie taką rolę.

    Anonim:
    Rozumiem, nie wszystkie odcinki muszą dla wszystkich mieć tak samo atrakcyjny wydźwięk – niektórym podobają się bardziej te o emocjach, innym o sporcie itd. Nie odbieram tego, jako obrazy.

    Pzdr

  4. Dziękuję. Masz nowego Patrona!

    Wydaje mi sie, że w moich kręgach staramy sie wprowadzic jakies tam zmiany ale nie poswiecamy temu wystarczajaco uwagi. Brodzimy gdzies między ignorancją a nihlizmem.

    Więcej odcinków o ekologii, please! Emocjonalnych i mniej emocjonalnych. To jest mega wazne.

    Polecam również prace William Connolly, jak np. the fragility of things i facing the planetary.

    „Connolly gives us not only a way of seeing the world, but also a way of feeling for it and engaging in it. His own personal search for these answers is evident beginning from the first interlude, and I am sympathetic to the “existential gratitude” (181) he formulates that wards off complacency but does not suffer from naiveté. The elements of mystery and spontaneity he builds into his world indeed seem irreducible, and these offer hope as much as danger for our historical possibilities. Of course they also raise a critical challenge for the human sciences, and one area found lacking is a more explicit model or guideline by which we can understand these processes if explanation is an unrealizable goal.”

  5. William Connolly jest mi oczywiście znany, ale poza paroma wywiadami nigdy nie czytałem żadnej jego książki, może wreszcie po coś sięgnę, dzięki!

  6. Ja jestem zdania, że więcej czasu należałoby poświęcić na konkretne działania, a nie emocjonalne rozważania. Dziwna moda, na nazywanie wszystkich emocji nie prowadzi do konkretów, a jedynie utrudnia podejmowanie decyzji jednostkom. W złym kierunku zmierzamy, zamiast sobie upraszczać życie, szczególnie psychiczne, to mnożymy sobie problemy. Lepiej wziąć worek i pójść zbierać śmieci w okolicznym lasku czy podczas wypadu w góry!
    Pozdrawiam 🙂

  7. Ale nazywanie emocji nie jest żadną modą, tylko właśnie jedną ze skuteczniejszych metod radzenia sobie z nimi. Od przemilczania żadne nie znikną, a już na pewno nie te negatywne.

    A zbieranie śmieci oczywiście w pełni popieram.

    Pzdr

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here