Jak Kanada przetrąciła życie setkom tysięcy dzieci (Dział Zagraniczny Podcast#001)

5

Gość: Joanna Gierak-Onoszko

Choć tylko 4 proc. obywateli Kanady to rdzenni mieszkańcy kraju, to w zasmucających statystykach należą do czołówki: co czwarty więzień ma takie pochodzenie (wśród kobiet co trzecia więźniarka), co trzecie dziecko nie kończy podstawówki, a połowa żyje poniżej granicy ubóstwa, trzykrotnie częściej popełniają samobójstwa niż członkowie innych grup społecznych, a nieletni targają się na swoje życie aż sześć razy częściej niż ich koledzy o innym kolorze skóry.

To wszystko pokłosie zbrodniczej polityki, jaką Kanada prowadziła wobec rdzennej ludności: należącym do niej rodzinom przymusowo odebrano 150 tys. dzieci, które umieszczono w szkołach stosujących kary cielesne niewiele odbiegające od zwykłych tortur.

O tym, jak dziś Kanada rozlicza się z tą bolesną przeszłością, opowiada Joanna Gierak-Onoszko: reporterka i autorka książki „27 śmierci Toby’ego Obeda”, której tematem są właśnie losy dzieci wtłoczonych do tego systemu szkolnego.

Nagranie jest już także dostępne do odsłuchania w aplikacjach: Spotify, iTunes, Google Podcasts, Pocket Casts, Stitcher, Overcast, Podplayer i Podkasty.info.

Jeżeli podoba Ci się ten podcast, to możesz mnie też wesprzeć dobrowolną wpłatą w serwisie Patronite: https://patronite.pl/dzialzagraniczny

5 KOMENTARZE

  1. Zanim odsłuchałam podcast przeczytałam książkę. Wywiad z autorką książki jest naprawdę dobry, ale nie oddaje nawet w małym procencie koszmaru jaki opisany jest w książce. Krzywdy jakie zostały zadane rdzennym mieszkańcom są nie do naprawienia. Jedyne co jest jakimś światełkiem w tej strasznej historii to fakt, że Kanada próbuje rozliczać się z tego co zrobiła, nieudolnie, zawsze niewystarczająco, ale próbuje. To jest już i tak krok milowy w porównaniu z wieloma innymi krajami, gdzie dokonywano zbrodni na mniejszościach, a gdzie nikt nigdy nawet nie podjął próby przepracowania problemu w społeczeństwie.
    I tak, polskiego czytelnika to nie interesuje, póki nie przeczytałam książki nie byłam świadoma, że określenie Eskimos używane w Europie jest obraźliwe. Teraz przynajmniej o tę informację jestem mądrzejsza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here