O autorze

Nazywam się Maciej Okraszewski i jestem dziennikarzem. Na studiach obroniłem pracę magisterską o Afrolatynosach i od tamtej pory zawodowo trzymam się tematów, które podobno polskich czytelników nie interesują: stąd ten blog.

Czasem ktoś wyżej w hierarchii ma jednak lepszy humor i puszcza jakiś mój tekst w papierze. Dla „Polityki”, „Newsweeka”, „Wprost”, „Gazety Wyborczej”, „National Geographic” czy „Le Monde diplomatique” spędzałem tygodnie w slumsach Buenos Aires, gdzie crack sieje spustoszenie wśród dzieci, a gra w piłkę jest dla miejscowych dziewczynek aktem buntu, wysłuchiwałem od hiszpańskich neonazistów, że nie wstydzą się trzymania w domach granatników, bo w ogródkach mają działka przeciwlotnicze, zajadałem się sosem sprzed dwóch tysięcy lat i sprawdzałem ile można zarobić na córce, której cudowny dotyk leczy raka, AIDS i cukrzycę.

W 2017 r. byłem nominowany do nagrody Grand Press w kategorii „Dziennikarstwo Specjalistyczne” za tekst „Gra w chińczyka” opublikowany w tygodniku „Polityka”, gdzie wyjaśniałem jak azjatyckie mafie bukmacherskie zarabiają fortunę na ustawianiu wyników w najniższych ligach rozgrywek sportowych.

Regularnie opowiadam też o Hiszpanii oraz Ameryce Łacińskiej na antenach radia Tok FM i Polskiego Radia, a także przed kamerami TVN24 i Polsat News.

Lubię włoskie filmy, stary hip hop, ziemniaki z kefirem, amstaffy i buldożki francuskie, oraz jak spoceni mężczyźni biją się po twarzy. I mam problemy z interpunkcją.