Kolory Tęczowego Węża, czyli dlaczego nie można już wchodzić na Uluru (Dział Zagraniczny Podcast#023)

8

Gość: Mateusz Marczewski

W październiku trwale zabroniono turystom wspinaczki na Uluru, najsłynniejszą skałę Australii. Stało się tak na życzenie zamieszkujących jej okolice ludów rdzennych, dla których to święta góra. Zakaz wprowadzono dopiero teraz, choć decyzją sądową aborygeni stali się właścicielami tego terenu już 36 lat temu – dyskusja wokół tej atrakcji turystycznej odzwierciedla wciąż aktualne pytanie o miejsce autochtonów w zaprzeczającym ich tradycjom społeczeństwie.

O aborygeńskiej kosmogonii opowiada Mateusz Marczewski: reporter związany z wydawnictwem Czarne, autor książki „Niewidzialni”.

Nagranie jest już także dostępne do odsłuchania w aplikacjach: Spotify, iTunes, Google Podcasts, Pocket Casts, Stitcher, Overcast, Podplayer i Podkasty.info.

Jeżeli podoba Ci się ten podcast, to możesz mnie też wesprzeć dobrowolną wpłatą w serwisie Patronite: https://patronite.pl/dzialzagraniczny

8 KOMENTARZE

  1. Dzięki za ten materiał. Chętnie kupiłabym książkę. Temat pierwszych ludów interesuje mnie od czasów kiedy pi raz pierwszy przeczytałam jak i dlaczego słowo ‚eskimos’ jest krzywdzące. Wcześniej jedynie amerykańscy rdzenne ludy kojarzyły mi sie z tymi skrzywdzonymi.
    Pozdrawiam.

  2. Od wydania książki minęło już 10 lat, ale wydaje mi się, że jest jeszcze do dostania w niektórych miejscach – może wysyłkowo z wydawnictwa?

    Pzdr!

  3. Bardzo dobry rozmówca, super zbudowany podcast. Najpierw mówicie o tym jak źle biali traktowali tubylców potem co jednak tubylcy zrobili/ lub robią dalej źle. Tak powinno wyglądać dziennikarstwo przekazanie faktów z kilku perspektyw a nie budowanie opini.

  4. Ciekawy podcast, miałem okazje mieszkac ponad 2 lata w dzielnicy Redfern w latach 2003-04 , a poźniej 2007-08. Zdziwiło mnie, ze w tak krotkim czasie moze sie dzielnica tak zmienic. Ilosc nowych inwestycji.Dodam ze Redfern polożona jest w bardzo atrakcyjnym mijescu, bo bardzo blisko centrum.
    Kolejnym zdziwieniem było to, że jest znacznie mniej aborygenow i dopytujac sie co sie stalo w te niecale 3 lata uzyskiwalem zdawkowe odpowiedzi od lokalnych. Dopiero po jakimś czasie okazalo sie ze władze miasta wybudowały dla aborygenów domy socjalne 30 i 40 km od centrum (Sydney jest bardzo rozlozystym miastem). Niestety pieniądz wygrał. Jest też druga strona medalu, bo niejednokrotnie widziałem wandalizm w domach socjalnych, w ktorych mieszkali. Byełem tez okradziony przez młodych aborygenów i pamietam jak skladałem zeznania na policji, a pan policjant chciał, żebym rozpoznał „bandziorów” i włożył płyte CD do komputeraz z napisem „aboriginal suspects”. Jakoś mnie rozbawiła cała ta sytuacja, choć temat jest trudny i złożony.

  5. No właśnie, złożony. Czyli faktycznie bardzo wysoka przestępczość wśród Aborygentów, a równoczesnie jej powodu leżące we wsześniejszym, wielopokoleniowym ich dyskryminowaniu – mam nadzieję, że udało się to oddać w tym odcinku.

    Dzięki za info o Redfern!

  6. Ciekawy temat! Polecam też książki: „Błękitne przestrzenie” i „Szczęśliwe wyspy Oceanii”. Może nie są to książki stricte o Australii (chociaż w każdej z nich przewija się temat Australii i Aborygenów) ale o całej Oceanii i jak podboje z XVI-XVII wieku wpłynęły na poszczególne społeczności patrząc z perspektywy czasu. Generalnie to kolejny przykład tego jak megalomania XVI-XVII wiecznych Europejczyków namieszała w demografii i kulturze całego świata. Australia to tylko jeden z setek przykładów jakie można znaleźć na mapie świata.

  7. „Błękitne przestrzenie” czytałem, Tony Horwitz to bardzo dobry autor. A za drugą książkę wezmę się w wolnej chwili, do tej pory Theroux przerobiłem tylko w nieznacznej części.
    Pzdr

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here